Kolejne mieszkania komunalne w Lublinie

120 nowych lokali komunalnych stanie na Felinie. Szacowany koszt wybudowania trzech nowych bloków to 15 mln zł. Według wstępnych założeń mają być gotowe do zasiedlenia najpóźniej w IV kwartale 2017 roku.

Inwestorem jest Zakład Nieruchomości Komunalnych w Lublinie. Nie tylko miejskie środki zostaną jednak wykorzystane podczas budowy. Wsparcia miastu udzieli Bank Gospodarstwa Krajowego, który partycypuje w budowie nowych mieszkań komunalnych w całej Polsce.

Dopłata wyniesie 30 procent wartości całej inwestycji. Wstępnie szacujemy, że całość pochłonie 15 mln zł, więc ok. 5 mln zł będą stanowić środki zewnętrzne, które nie uszczuplą budżetu miasta – mówi Łukasz Bilik, rzecznik prasowy ZNK.

Nie wiadomo jeszcze dokładnie ile pochłonie wybudowanie trzech bloków, bo nie rozstrzygnięto jeszcze przetargu. Ma on ruszyć na przełomie lipca i sierpnia 2015 roku. Jesienią ma natomiast zacząć się już budowa, która zakończy się po dwóch latach.

Docelowo na Felinie staną trzy bloki. W dwóch będzie po 48 mieszkań, a w trzecim będą 24 lokale. W sumie na nowe mieszkania komunalne może więc liczyć aż 120 rodzin. Wszystkie mieszkania będą miały od jednego do dwóch pokoi i zajmą 34-45 m kw. powierzchni. Będą wykończone „pod klucz”. Pomiędzy blokami powstanie plac zabaw, będą też cztery parkingi na 123 samochody i tzw. mała architektura – m.in. ławeczki.

Wystarczy więc przenieść meble, podpisać umowy z dostawcami prądu czy gazu i już będzie można w nowych mieszkaniach zamieszkać – zapowiada Łukasz Bilik.

Kto może liczyć na nowe mieszkania komunalne? Przede wszystkim… dotychczasowi najemcy mieszkań będących w zasobie gminy. Ale tylko ci, którzy nie mają zaległości czynszowych i czystą kartotekę – nie skarżą się na nich np. sąsiedzi. Mieszkania, które zwolnią, zostaną natomiast przekształcone w mieszkania socjalne w Lublinie. Miasto musi zapewnić je osobom z wyrokami eksmisji.

Do realizacji mamy około tysiąca takich wyroków – przyznaje Ewa Lipińska, dyrektor Wydziału Spraw Mieszkaniowych UML.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *